Posted by: andhy on: 06.06.2006
Umiera papież. U wrót raju anioł go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ….
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam.
- Nie kojarzę. Ale moment… synu, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
1 | pewna wiedźma
No i popłakałam się ze śmiechu, a nawet nie wiesz jak bardzo ten śmiech był mi potrzebny. Mnie się podoba dowcip można powiedzieć z tej samej parafii.
“Co robi Pan Bóg jak mu jest w niebie bardzo smutno?
Prosi o przyniesienie książek ziemskich teologów i po przeczytaniu kilku kartkek zaśmiewa się do łez.”
Pozdrawiam
2 | suljan
dobre, hi hi hi…
prosze cierpliwie czekać… masa roboty…. ale pamietam, pamietam :-)
3 | ati
Wiedźmo ;) To jedna z tych sytuacji, w której uważam, że wywoływanie cudzych łez bywa nawet przyjemne ;)
4 | ati
Suljan, może to nazbyt publiczne i nie do końca adekwatne miejsce, niemniej proponuję zwracać się do siebie per ‘Ty’ - w przypadku bloga to bardzo sensowny sposób komunikacji :)
Ps. Cierpliwość to moje trzecie imię ;)
5 | Fanatyk
BUHAHAHAHAAaaaaaaaa…
fasnrs syn t
wte
t
m et
qrde sorry - już sie pozbierałem. Zaraz poskładam klawiaturę.