Wyborca dysponujący pełnią praw obywatelskich, niekarany, za odpowiednie, wcześniej ustalone korzyści majątkowe i kadrowe, podpisze listy wyborcze, udzieli poparcia w wyborach samorządowych i parlamentarnych, oraz organizowanych referendach. Możliwe jednorazowe i długoterminowe udzielenie poparcia określonej linii politycznej. Możliwe zorganizowanie większej grupy wyborców. Propozycje korupcyjne mile widziane.
* Powyższe ogłoszenie ma charakter prowokacji politycznej. Jego celem jest powstrzymanie procesu naprawy państwa.
** Tekst powstał na zlecenie służb specjalnych sterowanych przez siły centrolewicowe.
Nie, nie, musisz być “poprawny” politycznie. Tak nie “wolno”. Nie mówi się: “propozycja korupcyjna”, tylko: “normalne ustalenia przed wyborami”. Wiesz, masz przecież to “konstytucyjne” prawo wymagać coś od tych, których wybrałeś. A że tochę chronologia wydarzeń się pomiesza (najpierw wymagania, potem głosowanie)…
Ach, semantyka… To ich w końcu zgubi…
Ależ ja chcę być poprawny politycznie (małe zboczenie o wdzięcznej nazwie: imperatyw moralny). Chcę móc o sobie powiedzieć, że stoję na straży demokracji u boku Andrzeja L. i Renaty B.
Ach, swietne, doskonale! Oczywiscie zrobiles przy okazji comeout ze jestes gejem, Zydem i Masonem.
:)
Nic ich nie zgubi. Mają poparcie ludzi, którzy nie rozumieja słów semantyka czy imperatyw a już moralny to w ogóle. Okazało się k…, że taką mamy większość :-(
Przynałem się do tylu rzeczy naraz, iż sam poczułem się zaskoczony gdy uświadomiłem sobie ogrom popełnionego błędu :) Ze skruchą wyznaję, iż dałem się omamić sile nie tyle argumentów co propagandzie ludzi zdegenerowanych i wrogich naszej kochanej ojczyźnie oraz jej prawym i sprawiedliwym władcom.
obawiam się, że “moralny” to oni rozumieją. Z tym tylko, ze odmiennie od nas.. zreszta sama właśnie popadam w zaleznosć od nomenklaturki.. MY , ONI.. ech..