THX 1138

Jak walczono z wiatrakami

Posted by: andhy on: 19.08.2007

W miniony wtorek, w telewizyjnym poranku, nowo mianowany minister edukacji wygłosił takie oto słowa:

Od razu mogę powiedzieć, że nie jestem entuzjastą pomysłu, żeby religia była liczona do średniej ocen.

- dodał też, że decyzję w tej sprawie podejmie w najbliższym czasie. Wspomniał także, że rewolucji w resorcie nie będzie. Wydawać by się mogło, iż to zwyczajne wystąpienie nowo mianowanego urzędnika. I wydawało mi się do czasu aż pewien biskup nieomal wykrzyczał:

- Jeżeli minister Legutko chce konfliktu i dysharmonii społecznej, to będzie ją miał. Zapowiedź zniesienia religii z listy przedmiotów wliczanych do średniej, bez konsultacji z Kościołem, uważam za arogancję. Episkopat za kilka dni zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie. Religia nie jest polem do eksperymentów, a Kościół manekinem, na którym można sobie prowadzić badania.

Kolejny biskup stwierdził nieco bardziej stonowanym głosem:

- Wypowiedź nowego ministra edukacji dotycząca oceń z religii budzi wielkie zdziwienie, także u rodziców i młodzieży. Nie chcielibyśmy wrócić do czasów walki z religią w szkole.

Nie minęło zbyt dużo czasu by, mitygowane przez władze kościoła katolickiego, interweniowały najwyższe czynniki państwa ogłaszając wszem i wobec:

Rząd działa zgodnie z postanowieniami Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, w związku z czym ocena z religii będzie wliczana do średniej ocen na świadectwie.

I tak oto wypowiedź będąca niczym więcej jak tylko prywatną opinią ministra uczyniła z niego ‘burzyciela ładu i porządku społecznego IV RP, wzywającego do profanowania kościołów, gwałcenia zakonnic, kastrowania biskupów’. Gdyby nie siła z jaką rzucono się by prostować postawę moralną ministra uznałbym iż mamy doczynienia z nadwrażliwością władz kościelnych i zależnych od nich (głosy w nadchodzących wyborach) władz państwowych. Niemniej niewspółmierność reakcji zmusza mnie przyjęcia, iż mamy do czynienia z sytuacją zagrażającą bezpośrednio mojej agnostycznej wolności i przyszłości przez konstruowanie państwa wyznaniowego, z czym zgodzić się nie mogę.

Comment Form

Archiwum