THX 1138

another brick in the wall

W zakamarkach sieci

z 2 komentarzami

Historia jak z kiepskiego filmu przytrafiła się małżeństwu z Bośni i Hercegowiny. Jego przypadek pokazuje niebezpieczeństwa czyhające na internetowych czatach…

Sana Klaric i jej mąż Adnan – każde oddzielnie – zafascynowali się właśnie możliwością anonimowych rozmów w sieci. Wkrótce znaleźli sobie – nadal każde oddzielnie – bratnią duszą, której zwierzali się z małżeńskich kłopotów.

Jako “Sweetie” i “Prince of Joy” spędzali godziny przed swymi komputerami. Po jakimś czasie postanowili wirtualne znajomości przekształcić w realne spotkanie na kawie – i kontynuować rozmowy w cztery oczy. Oboje oniemieli, gdy zorientowali się wirtualny rozmówca od serca okazał się… kłopotliwym współmałżonkiem.

Spotkanie w cztery oczy nie zakończyło się happy endem: mieszkająca w Zenicy w Bośni i Hercegowinie para rozwodzi się. Oboje oskarżają się o niewierność.

- Byłam głęboko zakochana. To było niesamowite. Wyglądało na to, że oboje wpakowaliśmy się w równie nieszczęśliwe małżeństwo. Wszystko się potwierdziło, tylko szkoda, że w tak przewrotny sposób – mówi Sana.

Jej mąż również ma problem z zaakceptowaniem prawdy. – Nie mogę uwierzyć, że Sweetie, która pisała tak piękne rzeczy, to ta sama kobieta, z którą żyję od wielu lat i od której przez cały ten czas nie usłyszałem ani jednego miłego słowa – skarży się Adnan.

Źródło: tvn24.pl

Written by andhy

22/09/2007 @ 17:26

Napisane w Sezon ogórkowy

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Tak na marginesie wyrażę swoją radość, że chyba znam Twoje wszystkie prefixy tudzież nicki ;) Trzy tygodnie przed ślubem to pocieszająca świadomość w świetle takich informacji ;)

    udeis

    23/09/2007 at 10:24

  2. Masz rację ;)

    andhy

    23/09/2007 at 12:21


Napisz odpowiedź