Zastanawiacie się nad tym jak bawią się ultrakatoliccy dziennikarze? Pokazują sobie po krzakach. Co? – krzykniecie zdumieni. Udzielę wam odpowiedzi jednoznacznej: otóż pokazują sobie kutasy; ale niech was ona nie zwiedzie. Organ organowi nierówny (oczywistość oczywista: by JK), bo nigdy nie wiadomo czy też genetyczny patriota nie ma w spodniach czegoś, czego musiałby się wstydzić przed kolegami więc woli przeprowadzić okazanie w krzakach niż zdać się na ich litość (jeśli okaże się, że jednak ich zdaniem powinien się wstydzić).
Nie żartując dodam, iż ten żenujący (oczywiście wyłącznie w mojej ocenie) wybryk winien stać się obiektem zainteresowania np. Rady Etyki Mediów. W trybie pilnym.
Nie wiem jakim typem trzeba być żeby potraktować to na serio…
… lub jakim ‘typem’ trzeba być aby ‘żartować’ w ten sposób?