Kilka dni temu, jeden z moich przyjaciół zrobił mi prezent – niespodziankę. Zabrał mnie tak blisko domu jak było to możliwe nie wyjeżdżając z Warszawy. Dzięki niemu odwiedziłam Argentynę i posiedziałam w spelunkach Buenos Aires pośród bałkańskich uchodźców – Turków, Ormian, Serbów, Bułgarów, Żydów – przy dźwiękach tanga złamanych muzyką regionu.
Doświadczenie umykające kategoryzacji. Silne, emocjonalne, budzące wspomnienia czasów dzieciństwa i młodości.