W sprawie, którą śledziłem w dwóch ostatnich wpisach przybywa faktów. I tak kolejno dowiedzieliśmy się, iż:
- Kobieta, której sąd odebrał noworodka, ma czworo dzieci z poprzedniego związku. 14 lat temu straciła prawo do opieki nad nimi – poinformował sąd okręgowy. – Przeszłość nie może być argumentem w sprawie małej Róży – komentuje mecenas pomagająca rodzinie z Błot Wielkich odzyskać córkę.
- Mała Róża nie wróci do mamy i zostanie w rodzinie zastępczej. Tak zdecydował poznański sąd, który oddalił zażalenie rodziców spod poznańskich Błot Wielkich – informuje Radio TOK FM.
Do powyższej listy dołączyć należy jednak jeden, dość szczególny fakt, ten mianowicie, iż kobietę przy okazji porodu … wysterylizowano.
Wszczęliśmy śledztwo z urzędu w sprawie pozbawienia płodności – poinformowała rzecznik prokuratury Magdalena Mazur-Prus. – Musimy zweryfikować doniesienia prasowe, przesłuchać pokrzywdzoną i lekarzy – dodała. “Gazeta Wyborcza” napisała dziś, że Wiolettę Woźną podczas porodu wysterylizowano bez jej zgody i wiedzy.
Śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Szamotułach. – Nie przesądzam, czy była zgoda kobiety, czy jej nie było. W sprawie pozbawienia płodności zgoda pacjentki nie ma żadnego znaczenia – zaznaczyła Mazur-Prus. Dodała, że prokuratura bada dokumentację medyczną zabiegu. Rzecznik Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia już wczoraj wysłał list do szpitala w Szamotułach z prośbą o wyjaśnienie okoliczności podjęcia decyzji o sterylizacji.
- Dobrze się stało, że prokuratura się tym zainteresowała. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca. Obowiązuje prawo, które musi być przestrzegane – stwierdziła w TOK FM Ewa Kopacz. Minister zdrowia dodała, że lekarzy obowiązuje Ustawa o Zawodzie Lekarza, a “jej artykuł 35 daje lekarzowi możliwość podjęcia decyzji za pacjenta, w sytuacji, gdy pacjent jest np. w narkozie”. – To są ekstremalne przypadki, do tej pory zwykle dotyczyły poważnych operacji onkologicznych – wyjaśniła. Kopacz zastrzegła, że sytuacja z Szamotuł “nie jest jasna” i na razie nie można wyrokować w tej sprawie.
źródło: wiadomosci.gazeta.pl
W jednym pozostaje mi się zgodzić. Sytuacja wokół tej sprawy jest, tylko delikatnie rzecz ujmując, bardziej niż niejasna.