O sprawie pisałem w 2007 roku. W końcu znalazła ona swój szczęśliwy koniec:
Sąd – ze względu na znikomą szkodliwość społeczną – umorzył sprawę lekarki Ilony Rosiek-Koniecznej, która wypisywała recepty bezdomnym i ubogim na podstawione osoby. Podkreślono fakt, że przemawiała za tym szczera i bezinteresowna chęć oskarżonej niesienia pomocy bezdomnym i najbiedniejszym.
Całość artykułu do przeczytania w portalu Gazety.
Całe szczęście że tak się stało ale jak widać takich osób które chcą pomóc jest bardzo mało.