Różni ludzie różnie przeżywają tragedię. Ten, będąc duchownym, miał dość konkretne pretensje do Pana Bozi:
- To mogło się wydarzyć w środę [gdy w Katyniu był premier Tusk - red]. Ale metaforyczne w środę: “te oczodoły wołają o prawdę” premiera polskiego rządu wywołały zachwyt. Już na drugi dzień liberalni politycy, opiniotwórczy Michnik od dawna niepiszący, zaproponowali posprzątać tropy pamięci z katyńskiego lasu, zapomnieć ślady profanacji znad charkowskich grobów. I może dlatego Bóg przypomniał wczoraj Polakom – po ludzku dramatycznie, nieludzko, ale po bożemu – inaczej, po swojemu, te słowa psalmu 137 “nad rzekami Babilonu tam żeśmy siedzieli, płakali…
Prałatowi Zbigniewowi Suchemu gratulujemy wyczucia czasu i okoliczności.
Ps. Całość ‘kazania’ do znalezienia –> tutaj <–.