Im dłużej siedzę i myślę tym bardziej dochodzę do wniosku, że brakuje mi w otoczeniu dobrych wiadomości. Takich z kategorii sprawiających, że robię onomatopeiczne ‘dużeO!’
Koło już mamy. Pokój i demokrację ktoś, gdzieś, komuś, tradycyjnymi metodami, dostarcza. Czas i pieniądze na piwo też się znajdą. A mimo to czegoś mi brak. Dużego O! z wykrzyknikiem brakuje proszę Państwa.
Od czasu do czasu pokój mojej starganej brakiem dobrych wiadomości duszy przynoszą pospołu Serce i Rozum:
- ‘a pieprz yourself’ powtarzam różnym takim dookoła, którym zbyt wiele się wydaje, i jest mi raźniej :)
Ps. Pisane na kolanie celem wyrażenia … sam nie wiem czego.
