Poranna lektura przed pracą

Diabeł szedł ze swym przyjacielem ulicą i jak ujrzeli przed sobą człowieka, który zatrzymał się, podniósł coś z ziemi, obejrzał i włożył do kieszeni. Przyjaciel zapytał diabła: “Cóż człowiek ten podniósł?”, ten zaś odparł “Podniósł odrobinę Prawdy”. “To chyba bardzo dla ciebie niekorzystne”, rzekł przyjaciel. “Ależ nie”, odparł diabeł, “pozwolę mu ją teraz zinstytucjonalizować”.

Twierdzę, że Prawda jest krainą bez dróg i że nie można zbliżyć się do niej po żadnej drodze, nie zbliża do niej żadna religia, żadna sekta. Taki jest mój punkt widzenia i obstaję przy nim w sposób absolutny i bezwarunkowy. Prawda, będąc nieograniczoną, nieuwarunkowaną, nieosiągalną na jakiejkolwiek drodze, nie może zostać zinstytucjonalizowana. Nie należy też tworzyć żadnej organizacji, która by wiodła, czy siłą prowadziła ludzi po pewnej drodze. Jeśli to najpierw zrozumiecie, to ujrzycie, jak niemożliwym jest zinstytucjonalizować wiarę. Wiara jest sprawą czysto osobistą, nie możecie, nie wolno wam jej instytucjonalizować. Jeśli to uczynicie, umiera ona i ulega krystalizacji, staje się wyznaniem, sektą, religią, którą narzuca się innym. To właśnie wszyscy próbują na całym świecie czynić. Zawęża się prawdę i czyni z niej zabawkę dla ludzi słabych, dla tych, którzy są chwilowo niezadowoleni.

Starczy Krishnamurtiego o poranku. Nie udało mu się. Opowiadając o wolności zamknął podążających za jego ideałami w klatce, przed którą ich ostrzegał.

Nowe forum

Dzisiaj w całości list mojego przyjaciela, który uruchomił nowe forum tematyczne poświęcone protestantyzmowi i protestantom:

Jakiś czas temu nabyłem prawo do posługiwania się nazwą domenową ‘protestanci.info.pl’ – dałem przy tym pierwotnym właścicielom słowo, że wykorzystam ją zgodnie z przeznaczeniem i nazwą. Mając to na względzie postanowiłem zacząć od uruchomienia forum poświęconego protestantom i protestantyzmowi.

Datę uruchomienia ustaliłem z osobami zaproszonymi do moderacji (podziękowania dla Szymona, Kasi i mam nadzieję, że także Przemka), na pierwszy dzień maja. Forum dostępne jest pod adresem:

http://www.protestanci.info.pl/forum/

Wszystkich tutaj zgromadzonych chciałbym niniejszym zaprosić do odwiedzenia owego forum, a także zachęcić do rejestracji i dyskusji.

Pozdrawiam
Artur

Ps. Mi osobiście miejsce się spodobało. Mam zamiar zacząć pisywać na nim trochę aktywniej.

Stenogram

Ostatnio prowadziłam na blogu blog.protestanci.org dyskusję krótką a pobieżną o naturze diabła. To przypomniało mi zakurzony tekst, który postanowiłam tutaj przepisać, w myśl zasady, iż może przydać się jeszcze komuś:

Stenogram z metafizycznej konferencji prasowej Demona w Warszawie dnia 20 grudnia 1963

Przestaliście we mnie wierzyć, oczywiście, wiem o tym. Wiem o tym, a rzecz mi jest obojętna. Wierzycie we mnie czy nie wierzycie, to nie moja sprawa, to wasza sprawa i tylko wasza. Rozumiecie, panowie? Jest mi to obojętne bezgranicznie, najzupełniej, albo, jeśli zaciekawi czasem, to tak tylko, jak umysł badacza bywa pociągnięty przez jakieś curiosa przyrody. Umysł, powiadam, bo we wszystkim, co czynię, we wszystkim, czego doświadczam, rzecz jest bez znaczenia, bez najmniejszego znaczenia. Nie drażni to mojej próżności, że odmawiacie mi istnienia, albowiem nie ma we mnie próżności, nie chcę przecie wydać się wam lepszym, niż jestem, ani nawet takim jakim jestem, bo chcę być czym jestem i więcej nic. Wasza niewiara nie narusza żadnego z moich pragnień, bo wszystkie moje pragnienia są spełnione. Nie zależy mi na tym, by moje istnienie było uznane, zależy mi na tym, by dzieło niszczenia nie osłabło. Wiara albo niewiara w mój byt nie wpływa na rozmiar mojej surowej pracy.

Czytaj dalej

W krainie TULIPanów cz.1

Każda porządna bajka zaczyna się od słów, ‘dawno, dawno temu …’. Tyle, że historia, którą chcę wam opowiedzieć dzieje się współcześnie. Nie ma w niej księżniczek, walecznych a szlachetnych i obłędnych rycerzy. Postacie dramatu są zwyczajne. Żyją swoim codziennym życiem, ale … opowiadają historie.

Jedną z tych historii jest opowieść o powszechnym zepsuciu cywilizacji i człowieka.

Czytaj dalej

Cold reading

Spotykasz kogoś kto zdaje się wiedzieć o Tobie wszystko. Myślisz ‘to musi być jakiś rodzaj wiedzy cholernie tajemnej’. Okazuje się, że … ktoś odrobił lekcje, albo, że jest spostrzegawczy i potrafi wyciągać wnioski, albo, że tak formułuje myśli, że każda z jego wypowiedzi zawiera przynajmniej dwa, sprzeczne ze sobą, warianty. Ostatecznie możesz także pozostać z przeświadczeniem, że to jednak magia, lub jeśli wolisz, że to proroctwo, dar boży, piekielny etc. etc. etc. Bardzo silne wrażenie wywarł na mnie taki oto film, zwłaszcza zaś części 7 i 8*. W jego świetle zupełnie inaczej wyglądają wszystkie ezoteryczne salony stolicy. Niby ‘oczywista oczywistość’ ale zupełnie czym innym jest podejrzewać nieczystą grę a zupełnie czym innym zapoznać się ‘na żywo’ z metodyką działania ‘mediów‘.

* podziękowania dla pewnego forum, na którym opublikowano link do filmu wydają się oczywiste