Tagged with warszawa

Bezcenna zakonnica

Ziemia w Warszawie jest tania. Czasami nawet bardzo tania. Wszystko zależy od wyceniającego, a ten potrafi zaniżyć jej wartość wielokrotnie. Szczególnie odczuwalne jest to w przypadku rozdających grunty w ramach zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych. O ile nie można usłyszeć zbyt dużo o szczególnym uprzywilejowaniu ‘innych związków wyznaniowych’ o tyle Kościół Katolicki wydaje się być ostatnimi czasy hołubiony przez MSWiA. Jak? O tak:

Na ogromnych polach przy ul. Wyszkowskiej w Białołęce miały powstać szkoły, przedszkola i boiska. Jednak komisja ds. zwrotów mienia Kościoła oddała teren zakonnicom poznańskim, ośmiokrotnie zaniżając jego wartość.

Dziś Białołęka to jedna z najszybciej rozwijających się dzielnic Warszawy. Ma prawie 100 tys. mieszkańców. Każdego roku powstają tu nowe osiedla, wprowadza się tu kilka tysięcy ludzi. Dzielnica od kilku lat zmaga się więc z brakiem przedszkoli, szkół, przychodni, boisk.

Władze dzielnicy miały nadzieję, że tego typu inwestycje powstaną na 47-hektarowym działce przy Wyszkowskiej, na peryferiach Białołęki. Grunt przy ul. Wyszkowskiej dotąd należał do skarbu państwa. Zarządzała nim Agencja Nieruchomości Rolnych w Warszawie, która wydzierżawiła na kilka lat działkę rolnikowi (uprawia tam zboże). Plany legły w gruzach, bo ziemię komisja ds. zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych przy MSWiA przyznała Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety – Prowincji Poznańskiej w Poznaniu. Ma to być rekompensata za stracone po wojnie ziemie zakonu w stolicy Wielkopolski. Według wyceny zleconej przez komisję grunt jest wart 30 mln zł – zaledwie 65 zł za m kw. Średnio grunt w tej części Białołęki kosztuje 400-600 zł za metr kwadratowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Otagowane , , ,

300 procent normy

Zakład Gospodarki Nieruchomościami gminy Śródmieście (Warszawa) postanowił wykonać w tym roku 300% normy.

Kilkadziesiąt lat temu takim tytułem ochrzciłaby prasa działania ZGN chwaląc przy tym inicjatywę pracowników owej instytucji. Minęło jednak wspomnianych kilkadziesiąt lat. Przodownicy pracy nadal dzielnie wykonują normę.

O ich współczesnych osiągnięciach informują jedynie witryny (niekoniecznie internetowe):

300 procent normy

* zdjęcie własne, wykonane na Krakowskim Przedmieściu, w ciągu sklepów do których miasto utrudniało dostęp od około roku w związku z przedłużającym się remontem

Otagowane , , , , , ,

Warszawa w sieci banków cd.

Całą witrynę salonu muzycznego Zbigniewa Hołdysa wczoraj w południe oklejono plakatami: “Niestety. This is the end. Po 12 latach istnienia w tym miejscu kończymy działalność (…) Będziemy tęsknić za wami, ale cóż…”.

Sklep przy Wspólnej zostanie zamknięty ostatniego dnia roku. Lokal przejmie bank, który już teraz zajmuje sporą część budynku.

- To bezwzględny żywioł kapitalizmu. Tak się w życiu dzieje – uśmiecha się Zbigniew Hołdys. – W większości krajów świata tak jest, u nas też. Mistyczne miejsca kulturowe przegrywają z rynkiem. Nie mam żalu do banku.

Źródło: Gazeta Stołeczna

Otagowane , , ,

Warszawa w sieci banków

Dzisiejsza Gazeta Stołeczna opublikowała artykuł pod tytułem Warszawa w sieci banków. Autor opisuje tam sytuację kilku głównych ulic miasta, w których sklepy, restauracje i puby zostały zastąpione placówkami różnych banków. Tak się składa, iż jestem mieszkańcem kamienicy w jednym z owych bankowych ‘ciągów’.

Mieszkam w jednym z budynków przy ul. Grójeckiej. Sam fakt wypowiedzenia umów najmu wszystkim sklepom, które mieściły się na parterze przyjąłem z niepokojem. Mój niepokój wynika z faktu, iż budynki od Grójeckiej 20 do 26 w większości zamieszkałe są przez osoby starsze, mieszkające tutaj od czasów przedwojennych, i świeżo powojennych, aż do dzisiaj. Są to ludzie w znacznej części niedołężni, mający problemy z dotarciem do sklepów, chorzy, niejednokrotnie z demencją starczą. Wszystkim tym ludziom pozostał jeden sklep ‘na dole’. Sklep z cenami wyższymi od 30% do 40% od ‘miasta’. Skąd biorą się takie ceny? Gmina funduje wszystkim pozostałym sklepikarzom (także niespożywczym) warunki najmu przekraczające ich możliwości – wszak banki płacą cenę najmu za metr średnio ośmiokrotnie większą niż oni – by przetrwać na rynku sklepikarze podnoszą ceny. Cierpią mieszkańcy.

Czytaj dalej

Otagowane , , , ,
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.