Oddają ziemię Kościołowi, państwo za to zapłaci?

Konstytucjonaliści mają poważne wątpliwości czy przekazywanie nieruchomości Kościołowi odbywa się zgodnie z konstytucją. Jeśli podobnie uzna Trybunał Konstytucyjny, gminy mogą żądać od skarbu państwa odszkodowań. Może chodzić o miliardy złotych.

Nieruchomości przekazuje kościołowi Komisja Majątkowa przy MSWiA. Władze Krakowa zamierzają zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego przepisy, na podstawie których działa Komisja.

Poszło o 4 hektary ziemi w Bronowicach, które komisja przyznała jezuitom jako rekompensatę za odebrany im w PRL kompleks budynków w Lublinie. Tyle że miasto chciało zbudować tam komisariat policji, a Ministerstwo Sprawiedliwości – sąd i prokuraturę.

Wcześniej wniosek o skierowanie ustawy do Trybunału zapowiadało SLD. Chodzi o zbadanie zgodności z konstytucją faktu, że od decyzji Komisji Majątkowej – zajmującej się przyznawaniem rekompensat za mienie zabrane Kościołowi w PRL – nie można się odwołać.

Przepisy wysokiego ryzyka

Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego: – Brak drugiej instancji, czyli brak kontroli sądowej nad działalnością komisji, budzi zastrzeżenia konstytucyjne. Z tym że zbyt późno zwrócono na to uwagę. Spraw do rozpatrzenia pozostał znikomy procent.

Istotnie – z 3063 wniosków komisji do rozpatrzenia pozostało 269.
Czytaj dalej

Ziemia dla Kościoła pod większym nadzorem

Druga obok kościelnej wycena ziemi i zapraszanie na posiedzenia wszystkich zainteresowanych gruntem – to nowe zasady działania komisji majątkowej, która przyznaje Kościołowi działki za mienie utracone w PRL.

Jak się dowiedzieliśmy, nowe zasady mają wejść w życie już w listopadzie. Wtedy spotka się Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu i podpisze porozumienie w tej sprawie.

Nowe zasady to efekt publikacji “Gazety”. W ostatnich miesiącach opisaliśmy kilka przypadków, gdy działająca przy MSWiA Komisja Majątkowa oddała Kościołowi ziemię, wyceniając ją poniżej wartości rynkowej.

Zakony, parafie, organizacje katolickie zwracają się do komisji po rekompensaty za utracony w PRL majątek. Komisja – gdy niemożliwy jest zwrot odebranej nieruchomości – oddaje działki podobnej wartości należące do skarbu państwa.

W sobotę ujawniliśmy, że Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta dostało działkę koło Katowic wycenioną na niewiele ponad 3 mln zł. Ale władze gminy twierdzą, że jej wartość może być nawet 15 razy większa. Sprawę badają prokuratura i CBA. Towarzystwo ziemię już sprzedało. Gminie, która chciała utrzymać rekreacyjny charakter tych terenów, nawet nie złożyło oferty.
Czytaj dalej

CBA bada działki Kościoła

Poniższy tekst pochodzi z serwisu Gazety Wyborczej

Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta jako rekompensatę za utracone w PRL-u mienie dostało koło Katowic działkę. Wyceniono ją na niewiele ponad 3 mln zł, a warta jest 15 razy więcej. Towarzystwo szybko ją sprzedało.

Chodzi o 157 ha gruntów rolnych w leżącym 25 km od Katowic Świerklańcu. Pola, sady, jezioro, las i ruiny posiadłości wybudowanej w XIX w. przez von Donnersmarcków przez ponad 50 lat należały do skarbu państwa.

W weekendy do Świerklańca przyjeżdżają rowerzyści i miłośnicy konnej jazdy z całej aglomeracji. Część szlaków leży na działce przekazanej Towarzystwu Pomocy im. św. Brata Alberta.
Czytaj dalej

Kraków idzie na wojnę z Kościołem

Władze Krakowa chcą, by Trybunał Konstytucyjny zbadał, czy atrakcyjne grunty w mieście przekazano Kościołowi legalnie. Chodzi o cztery hektary w Bronowicach, którymi zarządza Ministerstwo Obrony Narodowej. Na tym terenie trzy krakowskie dzielnice chciały zbudować komisariat policji. Były też plany zbudowania tam sądu lub akademika.

“Miesiąc temu rozmawialiśmy z ministrem Klichem i wszystko wskazywało na to, że będzie to możliwe” – mówi “Gazecie Wyborczej” radny Piotr Klimowicz. “Okazało się jednak, że Komisja Majątkowa działająca przy MSWiA przekazała teren zakonowi jezuitów. To rekompensata za zespół budynków w Lublinie, w których obecnie mieści się szpital” – dodaje.
Czytaj dalej

Miliony dla sióstr

Komisja majątkowa przy MSWiA przyznała Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Warszawie 16 hektarów ziemi w Opolu jako rekompensatę za obszar rolny utracony po wojnie. To ziemia de facto uzbrojona i – co istotniejsze – leżąca w strefie ekonomicznej. Siostry już ją sprzedają.

Po wielu latach starań w Opolu w 2006 r. ruszyła podstrefa Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Na razie ziemię wykupiła tam tylko jedna firma. Między innymi dlatego, że teren podstrefy miał dwóch właścicieli – gminę Opole i Agencję Nieruchomości Rolnych. To utrudniało negocjacje. Dlatego też Opole chciało odkupić od ANR cały teren, by bezpośrednio negocjować z firmami zainteresowanymi obecnością w podstrefie.

Nie udało się. Bo komisja majątkowa przy MSWiA oddała jedną trzecią podstrefy (16 ha) Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Warszawie. Jako rekompensatę za utracone po wojnie nieruchomości przy ul. Nowolipki i Dzielnej w Warszawie.

Jak ustaliliśmy, Zgromadzenie starało się o rekompensatę od 1991 r. Jak to się stało, że ziemię otrzymało właśnie w tym roku i do tego należącą do podstrefy?

Wioletta Paprocka, rzecznik MSWiA, poinformowała nas, że siostry same wskazały teren. – Po 17 latach od złożenia wniosku Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia wniosło o przyznanie nieruchomości z zasobów skarbu państwa Agencji Nieruchomości Rolnych w Opolu – poinformowała.

Dodała, że siostry same przedstawiły wycenę nieruchomości, a także informacje dotyczące jej stanu prawnego, a nawet technicznego. Paprocka zapewniła, że wartość przekazanych Zgromadzeniu działek jest taka sama jak nieruchomości, które straciło.

Czytaj dalej

Zakonnice dostaną "tanią" ziemię

Komisja ds. zwrotów mienia Kościoła ostatecznie oddała wczoraj poznańskim zakonnicom ogromny teren w Białołęce. Najpewniej w połowie sierpnia cenny grunt trafi w ręce zakonu.

- Bardzo tego żałuję. Na tej transakcji stracą wszyscy warszawiacy – ubolewa Paweł Tyburc (PO), szef rady Białołęki.

Wczoraj opisaliśmy, że ogromne pola przy ul. Wyszkowskiej w Białołęce komisja ds. zwrotów mienia Kościoła przy MSWiA oddała Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety Prowincji Poznańskiej w Poznaniu. To rekompensata za stracone po wojnie ziemie zakonu w stolicy Wielkopolski.

Władze dzielnicy na 47-hektarowej działce planowały budowę szkół, przedszkoli i boisk. Grunt należał do skarbu państwa, a zarządzała nim Agencja Nieruchomości Rolnych. Teraz uprawia się tu zboże.

Zakonnice w swojej wycenie uznały, że grunt ma status rolny i jego wartość to ok. 30 mln zł, zaledwie 65 zł za m kw. Tymczasem władze dzielnicy podkreślają, że to jeden z nielicznych dużych terenów inwestycyjnych, za które trzeba płacić wielokrotnie więcej – od 400 do 600 zł za m kw. Z pewnych źródeł wiemy, że zakonnice szykują się już do sprzedaży działki.

Komisja przy MSWiA oddała działkę zakonowi bez konsultacji z władzami Białołęki. – Mam wycenę, według której ten teren jest warty 240 mln zł – zapewniał nas Jacek Kaznowski (PO), burmistrz Białołęki.

Mimo tej kontrowersji komisja bez słowa zaakceptowała tzw. operat szacunkowy zakonnic. Burmistrz i radni dzielnicy nie dają za wygraną. Od decyzji komisji nie mogą się odwołać, ale zawiadomili prokuraturę, bo ich zdaniem doszło do rażącej niegospodarności.

Po sprzeciwie samorządu Białołęki komisja wczoraj jeszcze raz pochyliła się nad wyceną działki. – Decyzja komisji o przekazaniu terenu przy ul. Wyszkowskiej elżbietankom jest ostateczna. Komisja uznaje za właściwą wycenę sióstr, która mówi, że grunt jest wart 30 mln zł – powiedziała nam Wioletta Paprocka, rzeczniczka MSWiA.

- Strona rządowa próbowała delikatnie przekonać przedstawicieli Episkopatu do wyższej wyceny. Ale oni pozostali nieugięci – zdradził nam jeden z urzędników MSWiA.

Czytaj dalej